USA szczekają na Kubę, a Polska merda ogonem.

Wszystko wskazuje na to, że pewne ambasady europejskie wracają do praktyk ingerencji w sprawach wewnętrznych Kuby, podżegając do działalności antyrządowej pewne prawicowe grupy marzące na jawie opozycyjnej w kraju. Praktyk, których dopuszczały się przez lata, specjalnie po upadku byłego obozu „realnego socjalizmu” w złudnej nadziei, iż Kuba pójdzie tymi śladami.

Życie pokazało, że kubańska Rewolucja z 1959 r. była solidna i autonomiczna, nie zwyciężyła w wyniku wsparcia Armii Czerwonej, albowiem lud kubański wytrwał 58 lat okrutnego kapitalizmu, który nigdy nie przyczynił się do rozwiązania stanów pauperyzacji klasy robotniczej, ludności chłopskiej i większości społeczeństwa. Stąd walka w górach i miastach również o niepodległość i niezależność od USA, neokolonizatorów wówczas Kuby.

rev-cub

Dzisiaj w ponownej iluzji w obliczu nadchodzących wyborów powszechnych do Parlamentu na Kubie (2018 r.) pewne rządy UE podporządkowane dyktatowi Waszyngtona, staczają się po równej pochyły podżeganiem do działalności antyrządowej jawnie opłacane przez USA grupy samo określające się jako „dysydenckie”. To powtórka wrogiej wobec Kuby nieudanej działalności tych krajów w latach 90 tych i w 2000 r.

W dniach 30.07, 31.07 i 03.08.2017 r. swego rodzaju komitywa w składzie Filipa Vurm, Konsula Republiki Czech, Samuele Fazzi, Pierwszego Sekretarza Ambasady Włoch, Adriana Chrobota, II Sekretarz i Kierownik Referatu polityczno-ekonomicznego Ambasady Polski oraz Carlosa Pérez Padilla z Misji UE na Kubie, gwałcąc Konwencję Wiedeńską z 1961 r., udali się do miast Villa Clara i Camagüey celem skontaktowania się z niektórymi „dysydentami” z prawicowych grup tzw. niezależnych dziennikarzy.

Zgodnie z oświadczeniami tychże dyplomatów, ich postępowanie wynika z Porozumienia o Politycznym Dialogu i Współpracy UE-Kuba, podpisanego w grudniu 2016 r. przez Wysokiego Komisarza UE ds. Polityki Zagranicznej pani Federica Mogherini a Ministra Spraw Zagranicznych Kuby pana Bruno Rodrigueza Parilla. Porozumienia, które zostało przyjęte przez PE w dniu 05 lipca br. W owym Dokumencie reprezentanci UE wprowadzili art. (numer 5) odnośnie do „monitorowania postępów na Kubie w materii praw człowieka”. To artykuł przypominający do znudzenia język agresji zastosowany przez Prezydenta D. Trumpa w przemówieniu z 16.06.2017 r. na Florydzie przed reprezentantami terrorystycznej mafii kubańsko-amerykańskiej z Miami.

pobrane

W deklaracjach żywcem wziętych z wytycznych Departamentu Stanu i Białego Domu tzw. „niezależni dziennikarze” stwierdzają, że wspomniani dyplomaci odwiedzili ich w swoich domach, gdzie prosili o informacje nt możliwości zorganizowania w kraju niezależnych ośrodków prasy, realnych perspektyw stworzenia tzw. „społeczeństwa obywatelskiego”, doświadczeń i rezultatów decyzji rządu o zezwoleniu na prowadzenie prywatnej działalności gospodarczej, jak i innych spraw dotyczących życia na Kubie, specjalnie o politycznym stanowisku młodzieży kubańskiej.

W czasie wizyty w Villa Clara dyplomaci prowadzili wywiad z promotorem grupy CubaDecide (KubaDecyduje), stworzonej w Miami przez Rosa Maria Payá Acevedo, gdzie ze złudną iluzją poruszali kwestię wykreowania atmosfery antyrządowej podczas zbliżających się wyborów parlamentarnych w kraju. Tym samym owi dyplomaci zostali obnażeni, pokazując oblicze swojej interwencyjnej działalności.

Promotor wspomnianej grupy, opłacany z Miami przez Rosa M. Payá, powrócił do tego miasta w maju br., gdzie przechodzi szkolenie do swojej wywrotowej działalności. To nieprzypadkowy wybraniec Ambasady USA w Hawanie, albowiem dostaje amerykańską wizę w trybie ekspresowym.

Znane jest to, że Kuba to kraj na świecie, któremu władze imigracyjne USA odmawiają najwięcej wniosków o wizy. Tylko w ostatnich dwóch latach Departament Stanu odmówił 82% złożonych wniosków. Kubańczycy natomiast z jasnymi powiązaniami z ośrodkami anty kubańskimi w USA dostają wizy w trybie natychmiastowym. Po Kubie najwięcej wiz USA odmawiają Laosowi (67%), Gwinei Bissau (65%) oraz Somalii (65%). Na kontynencie najwięcej po Kubie odmówień przypada na Haiti (60%).

Wspomniane europejskie ambasady tradycyjnie na usłudze Waszyngtona, powinny przypomnieć sobie, iż ze swoją działalnością gwałcą art. 41-1 Konwencji Wiedeńskiej z 1961 r. o Stosunkach Dyplomatycznych. Oto litera tego artykułu:

Bez uszczerbku na przywilejach oraz immunitecie, wszystkie osoby, które korzystają z takich prerogatyw, są zobowiązane uszanować prawo i normy państwa goszczącego. Również są zobowiązani do tego, by nie ingerować w sprawach wewnętrznych państwa przyjmującego”.

Tak samo, gwałcący międzynarodowe normy dyplomatyczne powinny mieć na uwadze art. 9 wspomnianej Konwencji Wiedeńskiej, mówiący: „Państwo przyjmujące może w każdej chwili bez wytłumaczenia przyczyń decyzji, zawiadomić państwo akredytowane, iż Szef lub jakikolwiek inny członek personelu dyplomatycznego został zadeklarowany persona non grata albo, że jakikolwiek inny członek misji dyplomatycznej jest delegatem nie do przyjęcia dla władz państwa goszczącego …”.

Gdyby jakiś kubański dyplomata w misji zagranicznej prowadził kontakty lub wielogodzinne wywiady z osobami, które płatnie pracują dla obcego mocarstwa przeciwko państwu, gdzie dyplomata gości, dane władze zastosowałyby bez wahania art. 9 Konwencji Wiedeńskiej wobec niego.

Takiego rodzaju postępowania muszą być zadenuncjowane, by świat wiedział o działaniach, które systematycznie podejmuje się przeciwko Kubie od 1959 r. z inspiracji USA, co zmuszało kraj do nieugiętej obrony swojej suwerenności.

Nie należy zapomnieć, iż w 1960 r. przez cały okres przed zerwaniem z strony USA stosunków dyplomatycznych z Kubą, „dyplomaci” amerykańscy prowadzili otwarte wywrotowe działania z grupami anty rządowymi, co spowodowało, iż Kuba zadeklarowała ich persona non grata w kraju, na równi z innymi „dyplomatami” Ambasady USA, którzy dopuścili się do instalowania podsłuchów w misjach dyplomatycznych innych państw w Hawanie.

58-crop

UE ma wiele problemów dotyczących nieustannego gwałcenia praw człowieka u siebie, by usiłowała pouczać Kubę w tej materii. UE powinna mieć na uwadze, iż Kubańczykom nie będzie drżała ręka, by zdecydowanie odpowiadać na jej prowokacje i agresje.

Nie od rzeczy José Martí twierdził: „Zdradzieckie intencje nie sięgną tam, gdzie wola walki ludu”.

* Arthur González. Kubański Ekspert w stosunkach Kuba-USA.

martianos.ning.com/profiles/blogs/intromisi-n-en-los-asuntos-internos-de-cuba-por-arthur-gonz-lez

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s