Bezpośrednia bezprawna wojskowa interwencja USA przeciwko Syrii w odwecie za osaczenie i likwidowanie ISIS przez Syryjczyków

W. Putin deklaruje, iż USA dopuszczają się w tej chwili zbrojnej agresji przeciwko suwerennemu państwu, i to pod niewątpliwie sfabrykowanym pretekstem!

Dokończyć zbrodnicze dzieło. Rakiety Tomahawk, które Obama nie mógł rzucić na Syrię, kiedy to Rosja i Chiny uniemożliwiły tę inwazję wetem w Radzie Bezpieczeństwa ONZ rzuca wreszcie dzisiaj następca militarystycznej oligarchii Imperializmu w Urzędzie Prezydenta.

Pretekst? Ten sam, co wtedy: rzekome użycie broni chemicznej przez Prezydenta Al-Assada. Wówczas obiegła świat potężna ilość dezinformacji oskarżających Assada. Ośrodki propagandy Imperializmu nie mogły udowodnić, że to Rząd Syrii dokonał jakiegokolwiek ataku chemicznego. Wręcz przeciwnie. Rosnąca ilość dowodów, iż to terroryści dokonali tego terrorystycznego chemicznego ataku wyszła na jaw. Rosja w porozumieniu z Rządem Assada doprowadziła do całkowitego rozbrojenia Syrii z broni chemicznej. W bezprecedensowej operacji logistycznej cały arsenał broni chemicznej Syrii został zniszczony lub rozbrojony w asyście międzynarodowych organizacji. Ataki chemiczne za pomocą prymitywnych artefaktów powtórzyły siły terrorystyczne jeszcze w 2014 i 2015 r. i za każdym razem „opinia światowa” się oburzyła a groźba przecięcia przez USA i NATO włosku miecza Damoklesa, który zawieszali nad Syrią była blisko celu.

Rosja stanowczo odrzuca jakikolwiek udział swoich sił lotniczych w operacji w Idlib, a Syria neguje użycie chemicznej broni. W odróżnieniu od oskarżeń USA i UE wobec Syrii i Rosji to jest do udowodnienia. Zdjęcia satelitarne wykluczają udział Rosji w operacji, a rozbrojenie Syrii z wszelkiej broni chemicznej jest faktem dokonanym i sprawdzonym. Nie jest natomiast sprawdzone, iż siły terrorystów podopiecznych USA takiej broni nie posiadają. Wszystko wskazuje na to, że w obiekcie ataku lotnictwa Syrii była schowana broń chemiczna terrorystów. Naprowadzenie lotu przez kreta terrorystów mogło wprowadzić w błąd lotnictwo Syrii, bowiem celem ataku było magazyn broni terrorystów. W przeciwnym razie Rząd Syrii chociażby z punktu widzenia zdrowego rozsądku nie dokonałby ataku na ten cel. To wobec imperialistycznej koalicji byłoby świadomym czynem samobójczym. Niewykluczone jest dokonanie ataku na specjalny preparowany magazyn broni chemicznej terrorystów przez Izraela. Rzucić dymną zaslonę na zdarzenie to formuła udowodnionych operacji “false flag”.  Ambasador Syrii w ONZ oświadcza, że Syria ataku chemicznego nie dokonała, nie mogła tego zrobić własnemu ludowi  i nie dokonałaby nawet przeciwko terrorystom. USA i UE postanowiły nie tracić czasu w przeprowadzeniu inspekcji, które mogłyby zaprzeczyć ich oskarżenia wobec Syrii i pośrednio Rosji. 

Cinizm Imperializmu jak zwykle bierze górę. Sfabrykowana przez terrorystów z protegowanej przez USA „umiarkowanej opozycji” – bo w mieście Jan Sheijun w regionie Idlib nie ma sił ISIS tylko z tego odłamu organizacji terrorystycznych pustoszejących Syrię – operacja „false flag” bez wątpienia w koordynacji z agentami CIA, Mosadu i ludzi z inteligencji brytyjskiej będących w szeregach sił rebeliantów, pokazuje swoje grube nici. Nie ma żadnych dowodów na to, jakoby armia rządowa dokonała ataku chemicznego. Zaledwie w godzinę po zdarzeniu wszystkie media mainstreamu zachodniego trąbiły o morderstwo wojenne Assada. Na czele z mediami USA i UE zmasowana propaganda zalała niemalże kulę ziemską. Parę dni po zdarzeniu oligarchia imperialistyczna USA decyduje o ataku na siły armii Syrii. Teraz albo nigdy. Sekretarz Stanu zmienia diametralnie postawę i deklaruje, że jednak nie ma litości wobec Assada. W ten sposób Sekretarz Stanu ulega i naprawia swój błąd, gdy dwa tygodnie temu oświadczył, że to Syryjczycy mają decydować o losie Assada. Czyli pozycja szanująca zasadę samostanowienia suwerennych państw i narodów. To była wręcz przełomowa deklaracja Rządu D. Trumpa. W Radzie Bezpieczeństwa jednak Ambasador USA przedstawiła w pośpiechu opinię przekreślającą deklarację Sekretarza Stanu R. Thillersona. Wewnętrzna walka oligarchii imperialistycznej o swoje nadto widoczna.

Praktyczna już przegrana ISIS w Syrii po zwycięstwie Rządu Assada w Alepo i dalszej ofensywie w terenie na bastiony państwa terroru na Północy kraju włączyły wszystkie alarmowe światła w Waszyngtonie. Izrael dawał nieustanne sygnały Stanom Zjednoczonym swoimi nielegalnymi atakami lotniczymi na Syrię, iż trzeba zatrzymać Assada. Co robić? To wyrachowana okazja, by atakowany przez establishment imperialistyczny D. Trump dał tym kołom jastrząb jednoznaczny sygnał, że On jest po ich stronie. Nie wystarczył bezprecedensowy budżet militarny podarowany przez Trumpa komplesowi przemysłowo-militarnemu w dobie wielkiego kryzysu zadłużenia kraju.  Złamać izolację wewnętrzną i wojnę, które mu wytoczyły ośrodki władzy USA jest warunkiem sine qua non jego przeżycia jako Prezydenta. Nie ma mocnych. Niczym Generał Power trzymający w ręku ampukę z talkiem w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, by uwiarygodnić oskarżenie Iraku o posiadanie armii masowego rażenia, Trump wygłasza melodramatyczną mowę wcielony w  roli kolejnego zbrodniarza na czele Imperializmu, by usprawiedliwić bombardowanie Syrii. Nie wie, iż tym samym przypieczętował swoją polityczną klęskę.

Reakcja Rosji – Nie należy się spodziewać odwetowej reakcji militarnej na USA ze strony Rosji. Silna obecnośc militarna Rosji w Syrii na prośbę legalnego rządu Assada mogłaby zneutralizować statki amerykańskiej marynarki wojennej skąd bombardowano Syrię. Jednakże to nie ta sama postawa wobec świata. USA mogą dopuścić się takich wojennych awantur, bo są świadome, iż świat ma związane ręce. Dowodzi to haniebna inwazja na Irak ze strony USA i NATO. Opcja odwetowa Rosji byłaby równoznaczna z atomową wojną światową. To w rękach Rosji a nie USA jest bronić świat przed taką zagładą. 

“Zignorować, że broni chemicznej w Syrii używają tylko i wyłącznie terroryści to przyczynić się w znaczącym stopniu do zaognienia konfliktu, wobec czego  Rosja zwoła pilnie Radę Bezpieczeństwa ONU” – oświadcza W. Putin.

Rosja jednak przerywa – oświadcza Kreml – porozumienie o koordynacji z USA operacji lotniczych w Syrii. Przestrzeganie przez Rosję tego porozumienia lezało u podstaw niepodjęcia decyzji o zastrzeleniu amerykańskich rakiet. To atak z zaskoczenia. Od tego momentu Rosja zareserwuje sobie prawo do obrony armii syryjskiej i rosyjskiej przed podobnymi atakami ze strony USA. 

Syria – ma się bronić do upadłego. Od czasów oblężenia Rosji przez ponad 20 państw zachodnich w czasie rewolucji w latach 1917/1920 świat nie miał okazji być światkiem powtórki z historii. Syria jest oblężona i bombardowana przez USA i kraje NATO na czele z Francją i WB. Dołączają do agresji Izrael (państwo żydowskie okupujące część terytorium Syrii, które uważa Syrię za śmiertelny wróg), Arabia Saudyjska i Turcja. Cała ta imperialistyczna koalicja wspiera wszelkimi możliwymi sposobami – bronią, pieniędzmi i politycznym parasolem – państwo ISIS i terrorystów rebeliantów z uzbrojonej opozycji wobec legalnych i powszechnie popieranych przez Syryjczyków rządów Assada.

Świat – jest świadkiem zagłady Syrii. Kraj najbardziej rozwinięty społecznie i gospodarczo na Bliskim Wschodzie leży niemalże w ruinach. Kolebka światowej cywilizacji pada pod atakiem chrześcijańskiego Zachodu. Świeckiemu Państwu arabskiemu o konsekwentnej anty imperialistycznej pozycji w regionie przychodzi zapłacić za to. Skompletowanie nowej pro amerykańskiej geopolitycznej mapy regionu wymaga podporządkowania Syrii, nie szkodzi jakim kosztem dla Syryjczyków, kraju i państwa.

Europa – ponad 100 tys. terrorystów grasuje w Syrii, a szczególnie niebezpieczni są Ci pochodzący z Europy. To jajo żmij wykluje się zaraz wszędzie w całej Europie i innych krajach regionu. Do USA nie dotrą, bowiem D. Trump uszczelnia granice i banuje ludzi pochodzących z krajów arabskich. A ocean jednak to naturalna zapora, na którą nie może liczyć Europa. To Kadafi ostrzegał Europę przed falą uchodźców i terrorystów. Liczyło się natomiast niszczenie Libii w imię interesów amerykańskich korporacji naftowych.

Polska – przekształca się w wojskową bazę USA. Ponad 4 tys. żołnierzy najbardziej skorumpowanej i zbrodniczej armii świata okupuje kraj. Udział Polski w imperialistycznej inwazji na Irak i Afganistan oraz otwarte wsparcie za USA dla neofaszystowskiego zamachu stanu na Ukrainie czyni z Polaków i Polek zhańbiony naród. Od neoliberalizmu do neokonserwatyzmu to naturalny przebieg kraju coraz bardziej sprawicowanego i moralnie cynicznego. Ideologiczna zimno-wojenna indoktrynacja społeczeństwa przeciwko Rosji sprawia, że prawie 85% ludności wspiera przynależność do zbrodniczego paktu NATO i akceptuje okupację armii amerykańskiej. Tym samym Polska stała się celem uderzenia atomowego w obronnej doktrynie Rosji. Polska raz jeszcze wystawia swoje społeczeństwo i narodowy byt  na ciemną historyczną próbę.

Advertisements