“I have a dream” – tak, jak Ty Martin.

To Marks przebudził nas. Nie będzie już klasowego społeczeństwa. Bogactwo popłynie strumieniami, a jak powietrze, w które kapitalistom się nie opłaca “inwestować”, bo jego obfitość uniemożliwia maksymalizację zysku przy reżimie niedoboru pozostającego istotą sposobu produkcji kapitalizmu, sięgniemy po nie, jak po owoce przyrody. Ekonomia pieniądza ginie śmiercią indukowaną. Humanistyczna wiedza uwolni nasze umysły od technokratycznego myślenia. Wówczas awans technologiczny uwolni nas ze statusu siły roboczej i przekształci planetę w odnawialne źródło energii. Albowiem postępowy rozwój sił wytwórczych wysadzi kapitalistyczny sposób produkcji. Czas wolny od przymusowej pracy staje się żyzną glebą demokracji. Kulturo-twórczość człowieka jego stanem naturalnym. Wejdziemy w nową formację społecznoekonomiczną, która ustanowi wolnościowy paradygmat stosunków międzyludzkich i symbiotyczną relację z naszym ekosystemem. To oczywiście Komunizm!

“You say I am a dreamer, but I am not the only one” – z Tobą, Lennon, są miliony, większość ludzkości.

A Ty, iż to utopia. Nie, bo nie obejdzie się bez walki. Już się dzieje. Walki o emancypację człowieka, o wyjście ze stosunków poddaństwa, w które pogrąża nas władza kapitału.

Po drodze, Róża, wpadniemy do Socjalizmu, by zapobiec o czasie totalnemu barbaryzmowi kapitalizmu, do którego i Polskę zaprzęgnięto. Tym samym kończy się droga przez mękę.

W tym i Bóg nam pomoże za Jezusem, który w świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie, a “wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni … do tych, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, nie róbcie z naszego domu targowiska.”

W erze humanizmu, jaką Komunizm zwiastuje przegranych nie będzie. Dla małodusznych, którzy uciemiężali masy w imię biegunowego świata biednych i bogatych “ostu ni pokrzywy uprawiać nie będziemy, białą różę uprawimy” – José Martí.

Advertisements