W wyniku reakcyjnych odruchów i działań prawicy stojącej za oligarchiami różnego autoramentu został zamordowany pierwszy Prezydent Polski.

“Zwycięstwo Narutowicza było bardzo dużym zaskoczeniem dla prawicy, która spodziewała się, że bez problemu dojdzie do wyboru jej kandydata. Zaraz po wyborze Narutowicza, prawica (ugrupowania katolickie i narodowe) rozpoczęła przeciwko niemu napastliwą kampanię prasową, zarzucając mu ateizm, przynależność do masonerii oraz zdobycie urzędu dzięki głosom mniejszości narodowych. Prawica, poparta przez generała J. Halera krytykowała go również za powiązania z J. Piłsudskim i popieranie polityki Naczelnika Państwa. Przeciwko zaprzysiężeniu elekta endecja wznieciła w Warszawie rozruchy uliczne”.

“Jesteśmy w sytuacji takiego wzniecenia nienawiści przeciwko Prezydentowi D. Trumpowi, że możemy się spodziewać jego zabójstwo celem uniemożliwienia rządów, które zapowiadają zerwanie z neoliberalnym kierunkiem gospodarki kraju i zaprzestanie jego angażowania w inwazjach na świecie” – deklaruje Paul Craig, politolog z Institute for Political Economy , autor wielu książek o polityce ekonomicznej i polityce międzynarodowej USA, znawca od środka amerykańskiego establishmentu jako m.in. doradca ds. gospodarczych przy rządzie R. Reagana. 

To nic nowego – stwierdza P. Craig – że wzniecenie nastrojów społecznych jednej opcji politycznej przeciwko nie po swojej myśli innej nosi w sobie polityczny interes w destabilizacji kraju i państwa, by osiągnąć drogą niedemokratyczną cele, których nie udało się uzyskać legalnymi wyborami.

W takich okolicznościach podżeganie do nienawiści, agresji społecznej i posługiwanie się tymi metodami mają na cele kreowanie atmosfery bezprawia w kraju. Są to okoliczności wielce sprzyjającej dopuszczeniu się przez “przypadkowego czy przypadkowych buntowników” popełnienia zamachu na życie stygmatyzowanych liderów politycznych. Zamęt i chaos, które to spowodowałoby umożliwiają siłom reakcyjnym objąć władzę w imię demokracji. Okrutny precedens mieliśmy w Chile przy zamachu stanu oligarchii i zamordowaniu demokratycznie wybranego Prezydenta S. Allende. A najnowsze przykłady tego modus operandi reakcyjnej prawicy mieliśmy w “majdanowej rewolcie” na Ukrainie i mamy w próbach obalenia demokratycznych rządów Wenezuelskiej Rewolucji Socjalistycznej. 

To scenariusz polityczny, które z wyrachowaniem siły prawicowe związane z neoliberalizmem i interesami oligarchii finansowych euroatlantyckich – siły będące bezpośrednio odpowiedzialne za doprowadzenie do przejęcia przez kapitał tych oligarchii za bezcen polska gospodarkę i deprywacji społecznej polskiego społeczeństwa – wprowadzają w kraju. Dla tej tzw. opozycji wszystkie środki sa dozwollone aaby uzyskać stracona władzę. 

Polska jest świadkiem, doświadcza na własnej skórze skutki ambicji anty polskich interesów, których reprezentanci gotowi są na wszystko, aby zatrzymać proces zmian zapoczątkowany przez  wybraną z woli polskich wyborców partię polityczną zrywającą z erą neoliberalizmu i totalnym wyzyskiem klasy pracowniczej oraz deprywacją społeczeństwa, do których doprowadziły siły usunięte z władzy. 

Wrogowie PiS i jej aktualnej polityki gospodarczej, jej walki ze strukturalną korupcją  oraz programów społecznych na rzecz poprawienia warunków bytu i życia ogółu są jasnymi wrogami demokracji.

Walka o Polskę jest walką o ulepszenie życia i bytu narodu i na tej płaszczyźnie musi się toczyć demokratyczna krytyka, korekta złych decyzji rządzącej siły politycznej partii PiS. To trwoga dla neoliberalnej reakcyjnej prawicy.

Program polityczny PiS to program o lewicowej inspiracji. To program, który wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym na polu demokratyzacji i zrównoważenia rozwoju społecznego i gospodarczego Polski.

To program, który nie tylko przezwycięża swoim przesłaniem społecznym i propozycjami ekonomiczno-gospodarczymi całe myślenie polskiej lewicy,  lewicy ubezwłasnowolnionej i pogrążonej w walce o własne partykularne ambicje “przewodzenia”,  lecz jest to również program, który dzięki swojemu politycznemu wyartykułowaniu zdołał zyskać poparcie większości polskiego społeczeństwa. To rzecz, która w swoich  najśmielszych znużeniach lewica po 1989 r. nie była zdolna robić. 

Wygrana PiS dzięki właśnie temu programowi pogrąża neoliberalną prawicę w niemocy i nienawiści. To najlepszy dowód na to, iż najbardziej reakcyjne siły tego kraju straciły grunt pod nogami. A skonfrontowana z takim programem i zwycięstwem wyborczym lewica zrobiła z siebie  “siłę” małostkowego protestu politycznego. PiS z definicji dokonanej przez neoliberalną prawicę i wojowniczką lewicę była złowrogą siłą dla Polski. Tyle rozumu. Społeczeństwo zrozumiało coś wręcz przeciwnego, a lewica tak, jak reakcyjna neoliberalna prawica, nie przyjmuje tego do wiadomości. Wszelkie analizy czy opinie, które potrafią widzieć rzeczywistość polityczną poza parametrami neoliberalnej prawicy i wojowniczej lewicy odnośnie do obecnej politycznej roli PiS jest zachowaniem się właściwym dla “pożytecznych idiotów”. Tyle rozumu.  

Zmaganie się z lewicową alternatywą 

Około 15 lat temu dołączyłem do walki politycznej i społecznej  ugrupowań lewicowych w Polsce. Na lewicy panował marazm polityczny i myślowy. Najrozmaitsze ugrupowania prowadziły walki partyzanckie z systemem. Próby założenia i prowadzenia partii, które mogłyby stawić czoło prawicom tego kraju skończyły się fiaskiem. Od mniemanych socjalistów, po komunistów i anarchistów aż do mniemanych socjaldemokratów. Ruchy społecznego protestu  ograniczały się do happeningów, szczątkowych manifestacji i wiecznych rożnego rodzaju petycji do władz. Ruch związkowy w samozadowoleniu ograniczył się do swojej misji na ziemi: sporadycznych roszczeniowych strajków  aby załatwić własne interesy pracownicze, w porywach manifestacje zalewały miasto Warszawę po to, aby składać petycje do rządów. Rządów, które od 1989 r. bronią interesy kapitału i ich właścicieli.  Ten stan rzeczy na lewicy i siłach społecznych i pracowniczych w niczym się nie zmienił. A sytuacja społeczeństwa i gospodarki pogorszyła się z dnia na dzień. Taka walka. 

Kiedy starałem się nakłonić środowiska lewicowe do podnoszenia walki do wyższego poziomu organizacji i uczestniczenia reakcja faktyczna była sceptyczna. Przez kilka lat próbowałem doprowadzić do debaty innej jakości politycznej, by razem moglibyśmy wyartykułować kompleksową wizję walki społecznopolitycznej. Prace nad taką wizją i konkretnym programem politycznym pochłonęły moją całkowitą uwagę i angażowanie. Spotkania, seminaria, debaty poszły na marne. Próba wpół założenia organizacji partyjnej nowego typu, nowej jakości politycznej na lewicy, napotkała na toporny opór materii ze strony odwiecznych wodzów polskiej lewicy. Demokracja organiczna i programowa nie stanowiła dewizy przewodniej myślenia politycznego, ani działalności całej tej lewicy. Do dzisiaj nie stanowi.

Program polityczny, z którym PiS porywa społeczeństwo i wygra wybory z absolutna większością parlamentarną oraz sam urząd Prezydenta jest udolną przeróbką  idei, nad którymi pracowałem przez lata. Te idee zostały uznane na lewicy na zbyt rewolucyjne, zbyt socjalistyczne, zbyt mądre by polskie społeczeństwo je poparło. Takie były opory i zarzuty na lewicy wobec wizji programowej i organizacyjnej, które wraz z paroma innymi kolegami i koleżankami sformułowaliśmy.

Osią programu politycznego, które przedstawiłem i przedyskutowałem w środowisku lewicowym, z którym najbliżej współpracowałem był: 

  • program mieszkaniowy – “mieszkanie dla wszystkich”.
  • program uniwersalnej służby zdrowia i uniwersalnego systemu oświaty – “zdrowie i edukacja dla wszystkich”.
  • program powszechnego bezwarunkowego dochodu podstawowego BDP  – “uniwersalne prawo do wartości pracy”.
  • program gospodarki społecznej – “demokracja właścicielska i społeczne prawo do produktu narodowego”. 

To integralna wizja rozwojowa połączonych naczyń systemowych. Tego nie było i nie ma w polskiej polityce programowej żadnych organizacji partyjnych, zarówno tych, które istniały i tych, które istnieją na rynku wyborczym. Każdy z tych projektów zostało odpowiednio opracowany. Każdy bazował na realistycznych przesłankach. Każdy miał odpowiednie uzasadnienie ekonomiczne, społeczne i polityczne. Każdy zakładał szerokie akcje rozpowszechniania i debaty (poprzez realizację konferencji, seminariów, spotkań społecznych). Tezy programowe takiej wizji transformacji społecznopolitycznej i rozwoju gospodarczego kraju są obecnie zawarte w  projekcie Demokratycznej Umowy Społecznej DUS. 

Jednakże, aby zrealizować takie wizje musiała powstać organizacja partyjna nowego typu, nowej jakości politycznej. Partia dla której demokracja była kamieniem węgielnym. Demokracja w samej partii i demokracja jako podstawa programowa ugrupowania.  I taki projekt organizacji partyjnej opracowaliśmy i przedstawiliśmy. Projekt został odrzucony przez odwiecznych wodzów polskiej lewicy. 

To, co dzisiaj PiS wprowadza w życie jeżeli   o program społeczno-gospodarczy chodzi będąc krokiem do przodu w negowaniu neoliberalizmu pozostaje konserwatywną projekcją tej wizji, nad którą od ponad 10 lat pracowałem.

Przedstawione cztery osie programowe wymagają rozwinięcia systemowego, które zmieni oblicza obecnego ustroju politycznego. PiS, rzecz jasna, nie posunie się tak daleko. I to sprawi, że projekty PiS są namiastką polityczną utrwalającą fundamenty kapitalistycznego systemu wyzysku ekonomicznego i opresji społecznej.  Wizja zrównoważonego rozwoju i równościowego uczestniczenia nie jest składnikiem politycznym programu PiS. A to jest fundament dla pozytywnej krytyki lewicy w zbudowaniu autentycznie postępowej alternatywnej propozycji rozwoju i społecznego upodmiotowienia  dla Polski.

Zbudowanie takiej lewicy i wyjście  z rewolucyjnym programem politycznym trafi w sedno oczekiwań społecznych i wzbudzi przeciwko niej ogromny opór ludzi kapitału w Polsce i UE. Walka krajowa o zasięg ogólnoeuropejski – oto jest wyzwanie.  

Advertisements