Kwota wolna od podatku to narzędzie liberalnej ekonomii. Ma zazwyczaj na celu uniknięcie demokratyzacji systemu podatkowego poprzez zabieg zmniejszenia obciążenia podatkowego dla mniej zarabiających. 

Ekonomiczna zasadność kwoty wolnej od podatku widzi się w pozostawieniu w rękach takich podatników dochodu, który się przyczyni do aktywizacji efektywnego popytu konsumpcyjnego. U ludzi o niskich dochodach krańcowa skłonność do oszczędzania właściwie nie występuje, bowiem poziom zaspokajania podstawowych potrzeb jest niski. To powoduje, że w zasadzie całość dochodów tych grup społecznych  jest skierowana na konsumpcję bieżącą (na wydatki w żywność, podstawową odzież oraz na opłaty czynszu). Z tego ma wyniknąć, że pieniądze z tytułu zwiększenia bazy podatkowej zwolnionej od podatku rozkręcają produkcję poprzez uruchomienie efektywnego popytu. Perspektywy inwestycji w produkcję mają się polepszyć, lecz w stopniu odpowiadającym sile impulsu popytowego.

Zasadności społecznej kwoty wolnej od podatku dopatruje się w polepszeniu poziomu życia grupom najmniej zarabiającym (pracownikom i ich rodzinom). Taki zabieg nie stawia za cel zabezpieczenia ich przed życiem poniżej minimum egzystencji (ME). Z tej perspektywy kwota wolna od podatku nie może być przypadkowa, zależna od życzeń polityki rządowej nieopartej o rygorystycznej ocenie, jaki to poziom dochodów zapewnia ludziom i gospodarstwom domowym ME.  Inaczej kwota wolna od podatku staje się nieskutecznym instrumentem polityki społecznej tak, jak w rzeczywistości ma miejsce.

Kwota wolna od podatku zaproponowana przez obecny prawicowy Rząd nie spełnia ani ekonomicznego, ani  społecznego wymogu. Kwota ta jest za niska i obejmuje małą populację, bowiem dotyczy tylko pracowników. To grupa społeczna stanowiąca 60% społeczeństwa.

W konstrukcjach kwot wolnych od podatków w krajach, które ją zastosują  (dość duża grupa krajów europejskich) ekonomiczny zamysł przyjmuje założenie progresywności systemu podatkowego (z reguły o słabej progresji). Kwota wolna od podatku przyczynia się do progresywności w miarę, jak system podatkowy przyjmuje taką zasadę. Polskie rządy liberalne od 1989 r. łącznie z obecnym rządem partii Prawa i Sprawiedliwości (PiS) unikają przyjmowanie zasady progresywności systemu podatkowego. Obecny system podatkowy jest zasadniczo regresywny. Najwięcej płacą do budżetu państwa Ci, którzy najmniej zarabiają. Zwiększając kwotę wolną od podatku przy założeniach wyżej zaznaczonych polityka finansowa liberalnego państwa pilnuje, aby system podatkowy zachował swój regresywny charakter. Deklaracje Rządu PiS o tym, że podatki nie zostaną zwiększone o tym świadczą. Zwiększenie kwoty od podatku, którą ten rząd proponuje pozostaje więc zabiegiem propagandowym, mającym pokazać, jak Rząd rzekomo bardzo się troszczy o los najbiedniejszych.

Z punktu widzenia racjonalności gospodarczej decyzja Rządu  o zwiększeniu kwoty wolnej od podatku jest kolejnym marnotrawstwem pieniędzy z racji nieskuteczności ekonomicznej podjętego środka.  Kwota zwolniona z opodatkowania 2016/2017 wynosi 3091 zł. Ma ona wzrosnąć od 2017 r. do 6,6 tys. zł. W rezultacie można powiedzieć, iż jest to wariacja programu 500 plus (podnoszącego wydatki rzędu 17 mld zł) z tym, że dla ok. 3 mln dorosłych biednych pracujących (wydatki z tego tytułu mają wynosić  ok. 20 mld zł).  Z jednej strony mamy 17 mld zł wydatku z budżetu w postaci subsydiów dla określonej grupy dzieci, a z drugiej ok. 4 mld zł. niewpływających do budżetu z tytułu kwoty zwolnienia od podatku określonej grupy pracujących. Przy czym skala opodatkowania pozostaje taka sama. To znaczy, że i tak to biedni będą dalej pokrywać w większości  te ok. 21 mld zł.  ubytku w budżecie państwa.

Bezwarunkowy Dochód Podstawowy (BDP) to kategoria ekonomii społecznej. Zakłada przyznanie każdej osobie mającej polskie obywatelstwo od urodzenia do śmierci takiego dochodu, który zabezpiecza ją przed życiem poniżej minimum egzystencji (ME).

BDP jest uniwersalnym dochodem, nie wymaga żadnych kryteriów dyskryminujących do jego wyasygnowania. Z tej racji obejmuje całe społeczeństwo. Albowiem PKB (wypracowany dochód narodowy) nie jest wartością ekonomiczną pochodzącą li tylko od wartości dodanej bezpośredniej pracy zarobkowej, lecz wartością społeczną  wynikającą również z wartości pracy niezarobkowej społeczeństwa. Miejmy na myśli chociaż niewynagradzaną pracę opiekunów dzieci w tym i niepełnosprawnych, czy opiekunów osób w podeszłym wieku, czy matek lub ojców wychowujących dzieci jako gospodyni lub gospodarzy domowych, czy różnego rodzaju woluntariuszy, etc, bez których pracy społeczeństwo byłoby dysfunkcjonalne, a państwo nieracjonalnie kosztowną instytucją.

BDP jest wolnym od podatku dochodem indywidualnie wyasygnowanym przez państwo. Jego wysokość ustalamy na podstawie dochodów potrzebnych do gwarantowania gospodarstwom domowym jedno i wieloosobowym poziomu życia nie niższego od ME.  ME oszacujemy nie na bazie minimalnego administracyjnego dochodu socjalnego państwa (ok. 650 zł.) niepokrywającego poziom ME, lecz na podstawie urealnionego kosztu poziomu życia w warunkach polskich.

Zgodnie z oszacowaniami zawartymi w Studium o BDP (gdzie posługuję się odmienną niż rządowa-IPiSS, wiarygodną metodologią obliczenia kosztów ME)  koszt życia przy ME wynosi dla dorosłych ok. 1600 zł. a dla niepełnoletnich ok. 780 zł.

W odniesieniu do gospodarstw domowych 4-osobowych (2+2) BDP wynosiłby łącznie 4674 zł.:

bdp-me-felieton

Wysokość BDP tak, jak się przekonaliśmy nie jest zmienną losową. Nie jest przypadkowym dochodem. BDP stanowi dochód społeczny mający zabezpieczyć wszystkich przed skutkami koncentracji dochodu, wykluczenia i biedy. Gospodarka wolnorynkowa oparta na hegemonii własności prywatnej kapitału oraz służące temu ustrojowi ekonomicznemu państwo nie są w stanie zapobiec tym skutkom właściwym kapitalistycznemu sposobowi produkcji i podziału.

BDP nie jest dochodem wywłaszczającym, lecz kompensującym społecznoekonomiczną ułomność sposobu produkcji i podziału systemu kapitalistycznego. BDP to nie darowizna państwa, lecz zmaterializowaniem prawa społeczeństwa do demokratycznego udziału w wartości pracy, której jest wytwórcą. Z tego tytułu sprawiedliwość społeczna nabiera podmiotowego charakteru. 

BDP  operuje na poziomie społecznych stosunków produkcji. Tam gdzie posiadaczy kapitału (tzw. pracodawcy) zawłaszczają sobie 2/3 wartości dodatkowej pracy, którą pracownicy wytwarzają. Fundament finansowania BDP tkwi w demokratyzowaniu udziału w wartości dodatkowej honorującym podział na poziomie stosunków produkcji. Postępowa reforma systemu podatkowego ma temu służyć.

bdp-skala-podatkowa-felieton-2

Dochodzimy więc do ważnego momentum istoty i zastosowania BDP. Reforma podatkowa przyjmuje założenie zmiany charakteru systemu z regresywnego na progresywny. Ta zmiana nie jest dowolnym ćwiczeniem ekonomicznym. Reforma opiera się na kombinacji BDP z jednolitym podatkiem liniowym dla podatników PIT. W wyniku otrzymujemy wielostopniową progresywną skalę podatkową  obciążającą racjonalnie z punktu widzenia ekonomicznego podatników i rozkładającą demokratycznie ich aport do budżetu państwa. W rezultacie zmiany charakteru systemu podatkowego, jak wynika z przeprowadzonych oszacowań otrzymujemy dodatkowo ok. 90 mld zł w porównaniu z  dochodami dostarczonymi przez obecny system, przy czym w kieszeniach najmniej zarabiających zostaje ok. 120 mld zł.

Budżet BDP dopina się przy wykorzystaniu środków z programów pomocy socjalnej państwa. BDP zastępuje wszystkie wydatki socjalne obecnie przeznaczone na paliatywną terapię wykluczenia i biedy, absorbuje wydatki z tego źródła (łącznie z tymi przeznaczonymi do programu 500 plus). Wszystkie środki finansowe na pieniężne świadczenia socjalne, których aktualna wartość nie przekracza wartości BDP przechodzą do jego budżetu, bowiem BDP pokryje takie świadczenia. Beneficjenci pomocy socjalnej, których świadczenia pieniężne byłyby większe od BDP otrzymują od państwa tylko różnicę ponad wartością BDP. Budżet BDP zasili się zatem środkami wynoszącymi obecnie ok. 20% PKB.

Kolejnymi środkami zasilającymi budżet BDP pochodzą od „zewnętrznego źródła” (niedotyczącego środków systemu opieki socjalnej, ani systemu podatkowego). Są to środki finansowe niepracujące w tej chwili ani dla gospodarki, ani dla społeczeństwa. Stanowią one astronomiczną wartość równą ok. 35% PKB.

Częściowe wykorzystanie środków ze wskazanych źródeł zapewnia z nawiązką finansowanie BDP na poziomie ok. 600 mld zł rocznie. 

bdp-finansowanie-proporcje-felietonBDP działa jako kwota wolna od podatku  dla wszystkich płatników a zarazem jako czynnik progresji podatkowej. Albowiem jednolity podatek liniowy przy kwocie wolnej od podatku, którą de facto  staje się BDP zapewnia odpowiednią progresję podatkową.

Jak można zauważyć kwota wolna od podatku w postaci BDP jest mniejsza o ok. 5 tys. od kwoty zaproponowanej przez liberalną przypadkową politykę rządową. Przy czym BDP skutkuje integralnym jakościowym efektem dla gospodarki i redystrybucji społecznej. BDP zapewnia gospodarce stały efektywny popyt w wysokości jego wartości, tj. ok. 600 mld zł rocznie. Z drugiej zaś strony stanowi zabezpieczenie społeczne na poziomie ME dla wszystkich obywateli.

Kompleksowe działanie gospodarcze i społeczne BDP czyni z niego narzędzie racjonalności ekonomicznej i podmiotowej sprawiedliwości społecznej. Skłonność ustroju gospodarczego do koncentracji dochodów zostaje skruszona, bowiem wprowadzenie BDP zmniejsza strukturalnie współczynnik GINI do poziomu ok. 24% w Polsce (zgodnie z oceną Studium o BDP), gdzie rozwarstwienie dochodowe sięga 36% tego współczynnika. Wpływ wyższego obciążenia podatkowego przy jednoczesnej proporcjonalności udziału podatników w budżecie państwa jest udowodnionym warunkiem zrównoważonego wzrostu gospodarczego i wysokiej konkurencyjności społecznoekonomicznej państwa. Liberalna koncepcja kwoty wolnej od podatku nie jest w stanie racjonalnie wpłynąć na gospodarkę ani na kondycję społeczną. To są atrybuty BDP.  

(Niniejsze refleksje opierają się na analizie “Studium o BDP” mojego autorstwa)

Advertisements