Neoliberalna III RP jest pod gilotyną za sprawą narodziny IV RP  zbudowanej przez nowe chadeckie wcielenie partii polskich konserwatystów katolickich. Upadek i tej republiki wisi w powietrzu.

Bezprecedensowy od 1989 r. program polityczny gospodarczy i prospołeczny zaprezentowany i zrealizowany bierze w łeb, nie z powodu nieskuteczności programowej i wykonawczej, lecz w wyniku ideologicznego obciążenia kół tej siły politycznej.

Można byłoby rzec, iż duża szkoda. Dlatego że ten program społecznoekonomiczny przecina praktykę liberałów z PO-PSL-SLD, którzy z wielkim uporem zdegradowali ekonomicznie i społecznie Polskę. Rząd PiS – czego nie zdoła zrozumieć nawet  ta lewica nieskompromitowana jeszcze sprawowaniem władzy – kładzie kres filozofii neoliberalizmu w Polsce. Co nie oznacza, iż odżegnuje się od kapitalizmu. Ale to nie jest grzech, który ich wyróżnia.

Wszystkie polskie partie polityczne z prawa i lewa, w tym również te które przekroczyły próg utrzymujący ich aspiracje do władzy i rządzenia noszą w sobie kapitalistyczny ADN. Obciążenie ideologiczne  widzące w kapitalizmie „koniec historii” zgodnie ze zbankrutowaną myślą Fukuyamy nie pozwala im na intelektualne i polityczne wzniesienie się. Z prawdziwej prawej strony jest to kalkulacja z premedytacją, bowiem kapitalizm to układ własności i stosunków gospodarczych pozwalający na uwłaszczenie się w imię „dobra kraju”. Bóg z nimi. Z rzekomej lewej strony, dlatego że kapitalizm to atrakcyjny wszechmogący ustrój, z którym lepiej być w dobrej komitywie daleko od marksowskiej filozofii wyzwolenia pozytywnego. Dała tego przykład ostatecznie i paradygmatycznie socjalistyczna partia Hiszpanii (PSOE) w swojej metamorfozie socjaldemokratycznej. W dobie transformacji ustrojowej z faszystowskiej dyktatury kapitału do burżuazyjnej dyktatury kapitału zwanej „przejściem do demokracji” odcinamy się od marksizmu – głosili przepoczwarzeni hiszpańscy socjaldemokraci, by rządzić ramię w ramię ze spadkobiercami prawicy frankistowskiej. Jak leży Hiszpania pod tymi rządami każdy widzi. 

W Polsce zostać zepchnięci na rów, do którego wylądują autentyczne ludzie oraz siły lewicowe i społeczne z powodu bezkompromisowej antykapitalistycznej  podstawy, pomimo że nie ma ona nic wspólnego ze stalinowską wizją drogi do rzekomego komunizmu, to nie do przyjęcia dla drobnomieszczańskiej ubranej w szaty socjaldemokracji lewicy. To lewica z klasowymi aspiracjami w kapitalizmie.

Pierwszy prospołeczny i anty neoliberalny rząd Polski od momentu kapitalistycznego przekrętu ustrojowego upadnie – analizuję i piszę o tym od samego początku – z powodu wyobcowanego kierunku polityki międzynarodowej kompromitującej Polskę.

Zdrowy rozsądek każe nie wiązać się w tak reakcyjnej materii z mocarstwem, które nie rozumie historii, lecz stawia na własne czysto imperialistyczne ambicje.  PiS doprowadza dzieło PO uzależnienia Polski od interesów transatlantyckich  przeforsowanych przez USA do poziomu służalczego. Takie zaślepienie polityczne i intelektualne nie widzi się nigdzie. W świetle rodzącego się nowego ładu stosunków międzynarodowych kładącego kres hegemonii amerykańskiego jednobiegunowego świata konflikt globalnych interesów mocarstw i państw jest poddany historycznej próbie.  Optowanie za ogniem i mieczem, które przymuszają na wszystkich  USA i sojusznicy agresywnego układu wojskowego NATO jest drogą do klęski narodowej.

Polskie społeczeństwo doprowadzone do społecznego i ekonomicznego wyczerpania nie jest w stanie w pełni dostrzegać to niebezpieczeństwo. Reformy społeczno-gospodarcze rządu PiS dają uzasadnione nadzieję większości, że skończy się droga kryzysowa neoliberalizmu w Polsce. Są wiarygodne ku temu znaki, jak programy 500-plus, mieszkanie-plus i szereg innych rozwiązań społecznych oraz projekty gospodarcze re-industrializacji Polski łącznie z zamiarem repolonizacji kapitału bankowo-finansowego,  które PiS programowo wprowadza w życie.  

Nie są to idee odkrywcze. Grubo ponad 10 lat temu głosiłem w polskim środowisku lewicowym program idących dalej przemian demokratycznych bez echa, bowiem lewica ideologiczna i ta społeczna jak lubiła się gotować w sosie własnych ambicji, tak gotuje się i dzisiaj.  Dziś program polityczny „Demokratycznej Umowy Społecznej”, którego jestem autorem przedstawia dojrzałą wizję drogi transformacji ustrojowej w duchu demokracji właściwej idei socjalistycznej.  Polska lewica wszelkiego autoramentu odrzuca demokrację jako zasadniczy atrybut socjalizmu. Dla tej lewicy demokracja to burżuazyjna atrapa państwa kapitalistycznego. Nadanie właściwej treści istocie uczestniczenia zgodnie z marksowską antynomią “demokracja albo kapitalizm” nie wchodzi w ich polityczną rachubę. 

Geopolityczny koszt projekcji PiS niczym odwieczny  rytuał składania w ofierze ludu na ołtarzu  bogów to podporządkowanie kraju, społeczeństwa i państwa chorym interesom oligarchii USA, dla której Europa była i pozostaje środkiem do własnych celów. Jest to położenie Polski na linii bezpośredniej kolizji z FR, która w obliczu totalnej ofensywy amerykańskiej doktryny „powstrzymania Rosji i Chin” stawia czoło imperialistycznej hegemonii USA. Polska stała się wpierw za rządów PO a teraz za sprawą gorliwej krótkowzrocznej sprzecznej z żywotnymi interesami Polski polityki pionkiem agresji USA przeciwko Rosji. To jednak działa na wykształcony polski kompleks wobec Rosji. Podsycanie tego socjologicznego stanu rzeczy  przez siły prawicowe i lewicowe oraz hegemoniczne media będące na usłudze kapitału zachodniego czyniło z Polski zwyrodniały skansen niedorozwoju politycznego w Europie i na świecie.  Takie narody, tkwiące w jaskiniowej wizji dziejów jak uczy historia są skazane na zagładę. W najlepszym przypadku na podnoszenie ogromnych strat ludzkich, rozwojowych i cywilizacyjnych. Polska wraca na tę drogę tak,  jakby historia nic jej  nie nauczyła.

Ostatecznie IV RP upadnie pochłonięta antagonizmami sprzeczności kapitalizmu, na który niezłomnie stawia.

Program rozwoju społecznoekonomicznego PiS jest maksimum, co siły prawicowe mogą zrobić dla Polski. Prawica nie pójdzie dalej drogą emancypacji ekonomicznej i społecznej Polski spod władzy kapitału.  Albowiem tutaj mamy do czynienia z daleko idącymi przemianami ustrojowymi mierzącymi w wizję innych niż kapitalistyczne stosunków społecznoekonomicznych w Polsce i rozkładającej się UE. Droga wyzwolenia pozytywnego jest zamknięta dla umysłów i interesów polskiej prawicy. Nie jest zatem ona zdolna wyzwolić się z przymusu, które mocarstwo imperialistyczne USA nakłada na jej rozumie w polityce międzynarodowej.

Wyniesienie się na wyżyny post-kapitalistycznej wizji rozwoju to perspektywa dla autentycznej lewicy czującej puls nowej ery awansu społecznoekonomicznego i stosunków między narodami.  

Przekuć tę wizję dla Polski w konkretny dialektyczny program o wyższej kulturowej jakości politycznej trafiający na potrzeby rozwoju, równości i wolności społeczeństwa to wyzwanie i szansa nie tylko na to, że nie wszystko jest stracone, lecz na to że Polska wydźwignie się z dołu epokowego i stanie się wyznacznikiem postępu ludzkiego.  

(Zdjęcie: przerobione z  Gosc.pl)

Advertisements