Szimon Peres nie żyje. Śpieszy się na pożegnanie świat popierający jedno z najbardziej brutalnych i terrorystycznych państw na ziemi, rasistowskie, neo-faszystowskie państwo żydowskie, którego był wybitnym reprezentantem przez wiele lat.

Mogąc dokonać przełomu w holokauście Izraela wobec ludu palestyńskiego ograniczył się do neokolonialnego „Porozumienia z Oslo” z przywódcą Palestyny J. Arafatem, “zwykłym terrorystą” dla terrorystycznego państwa Izraela. Uległ reakcyjnej burżuazji syjonistycznej i interesom USA, by Palestyna pozostała skrawkiem okupowanej ziemi.

Pracując dla rzekomego pokoju pomiędzy „wielkim narodem żydowskim” a w głębokim przekonaniu syjonistycznego państwa Izraela odszczepieńcami palestyńskimi bronił de facto polityki ekspansji i niszczenia prawowitych spadkobierców ziemi Palestyny. Zacieśniał stosunki ze sponsorem politycznym i finansowym Imperializmem USA, aby czynić z Izraela potęgę wojskową czyniącą z własnego bezpieczeństwa pochodną interesów amerykańskich na Bliskim Wschodzie. “Byliśmy oponentami politycznymi, ale skończyliśmy jako  przyjaciele” – konstatuje w mowie pogrzebowej premier  B. Netanjahu, ultraprawicowy syjonista prowadzący za życia Szimona Peresa politykę apartheidu i niszczenia narodu paleństyńskiego.

Jesteśmy świadkami gloryfikacji państwa Izraela. Marzenie syjonistyczne. Obok izraelski obóz koncentracyjny, gdzie nie żyją, lecz poddani blokadzie ekonomicznej i regularnym bombardowaniom obumierają Palestyńczycy.

To scheda przywództwa również Szimona Peresa, który „walczył” o zmiękczenie stosunku Izraela do Palestyny, ale nie o niezwłoczne dostosowanie się Izraela do wszystkich rezolucji ONZ mówiących o prawie Palestyny do własnego państwa w granicach wyznaczonych przez Wspólnotę Narodów w 1947 r., kiedy to wbrew tym rezolucjom Izraelczycy i Amerykanie zaczęli politykę wygnania z własnej ziemi Palestyńczyków.  Od tamtego momentu historia Izraela to bezgraniczna agresja i niszczenie narodu palestyńskiego. Nie tylko.

W czasie międzynarodowej blokady gospodarczej i wojskowej wobec rasistowskiego państwa apartheidu to Izrael było jedynym państwem, które tę blokadę łamało i dostarczało Południowej Afryce wszelkiego rodzaju broń. Czynił tak, w czasie gdy wspierał jako jedyne państwo w ONZ rozległe embargo ekonomiczne, handlowe i finansowe USA przeciwko Kubie, co robi do tej pory. To Kuba przyczyniła się bezpośrednio i zdecydowanie do niepodległości Angoli i  Namibii okupowanych przez Afrykę Południową oraz do zakończenia samego reżimu apartheidu.

W dobie dramatycznych losów tysięcy uchodźców zalewających Europę w wyniku wojen USA i NATO na Bliskim Wschodzie świat nie zapomina masakry uchodźców palestyńskich w obozach Sabra i Szatila w Libanie (1982r.), zorganizowanej i logistycznie wpieranej przez Izrael a dokonanej przez chrześcijanką Libańską Falangę. Wówczas zabito strzałami i maczetami nie mniej niż 2400 Palestyńczyków w większości kobiet, dzieci i starszych osób. 

Dzisiaj widzimy utylitarny sojusz Izraela z reżimami Arabii Saudyjskiej i Kataru przy  udziale w destabilizacji i unicestwieniu Syrii i wraz z USA w cynicznym militarnym wsparciu ISIS.

Szimon Peres „zawsze dążył do działania na rzecz Izraela” –  mamrocze jastrząb wojenny B. Clinton z  mycką na głowie w mowie pogrzebowej. „To Szimon Peres był stwórcą przemysłu zbrojnego i niepokonanej armii Izraela” – wyróżnia w swej mowie lojalny przedstawiciel zbrodniczego kompleksu przemysłowo-zbrojeniowego USA B. Obama. Dzięki podwójnej moralności USA i Francji Izrael przekształcił się wbrew porozumieniom międzynarodowym w państwo uzbrojone w broń nuklearną. Działo i dzieje się tak podczas gdy Iran jest cały czas śmiertelnie zagrożone przez te same państwa z powodu rozwijania programu nuklearnego.

Niemiecki Holokaust wobec Żydów zdaje się nie nauczył tego narodu niczego pozytywnego. Pokój w Palestynie zacznie się w momencie, gdy Izraelczycy zrozumieją, że to Oni są siłą sprawczą zła, że rasistowskie państwo żydowskie, ideologia syjonizmu i niemoralne przeświadczenie o „wybranym narodzie” to główne przeszkody trwałego porozumienia pokojowego pomiędzy równoprawnymi narodami na całym Bliskim Wschodzie.

Advertisements