W rozmowie na audycji Anny Grodzkiej w programie radia medium-publiczne stwierdzam(2), że system opieki społecznej w Polsce to jeden z najgorszych w Europie pod względem spójności, skuteczności opieki i racjonalności ekonomicznej. Tak wnioskują badania ogólnoeuropejskie. Tak analizuję problem w swoim Studium o BDP(3) .

Gdy wielki orędownik liberalnej wersji dochodu podstawowego w USA, ultra liberał M. Friedman, rozwijał ideę minimum dochodowego opierał swoje znużenia m.in. o nieracjonalności ekonomicznej systemu opieki społecznej kraju. Na każdego dolara wydatkowanego przez system opieki społecznej kilka dolarów pożera aparat biurokratyczny obsługujący system, a większość wykluczonych i biednych i tak pozostaje poza zasięgiem takich programów. Nie przekroczył jednak Friedman, ani zwolennicy idei minimalnego dochodu gwarantowanego (NIT z angielskiego), rzecz jasna, progu interesu kapitału, gdyż „rozwiązanie” pozostało pochodną dyktatu rynku pracy, kryteriów dochodowych i imperatywu wyzysku pracy najemnej. Zgodnie z filozofią polityczną neoliberalizmu nic, co przeciwdziała tendencji malejącego udziału płac w PKB może być wzięte poważnie pod uwagę. Zyski przedsiębiorstw w USA jako procent PKB rośną nieustannie od 1960r (4). Redystrybucja dochodów według ery finansjeryzacji panującego kapitalizmu ma swoje granice.

Tymczasem, tak jak dowodzę w Studium o BDP, uniwersalny bezwarunkowy dochód podstawowy wkracza w sferę stosunków produkcji – nie ogranicza się bynajmniej do sfery wtórnej dystrybucji dochodu tak, jak głosi powszechna wiedza na temat BDP – i stanowi o podziale wartości dodatkowej wytwarzanej przez pracowników i zawłaszczonej przez kapitalistów. Z tego wynika, iż „Świadomość o uspołecznieniu części dodatkowej wartości pracy powinna towarzyszyć angażowaniu społeczności korzystającej z BDP. Albowiem to nie darowizna państwa, lecz prawo do odpowiedniego udziału w produkcie krajowym (PKB) wytwarzanym przez społeczeństwo. Tu tkwi charakter emancypacyjny BDP. BDP jest czynnikiem równości i sprawiedliwości społecznej wynikającej nie z pomocy państwa, lecz z uspołecznienia kapitału”(5). BDP określa podstawę demokracji społecznoekonomicznej. Ten wybitny charakter BDP nie bywa poruszany przez zwolenników, teoretyków i praktyków tego dochodu. W literaturze i w projektach BDP dominuje podejście rozumiejące taki dochód w kategoriach świadczenia socjalnego państwa tyle, że bezwarunkowego.

Tezę, iż BDP stanowi rozwiązanie kompleksowe patologii państwa kapitalistycznego odnośnie do jego zdolności, łącznie z europejskimi, „produkowania” wykluczenia i biedy i braku zdolności do systemowego wyzdrowienia systemu, podnoszę konsekwentnie w swoich analizach. Fakt, że nurt republikański zwolenników BDP z Raventosem na czele, kładzie nacisk na wewnętrznym źródle finansowania BDP tkwiącym w racjonalizacji wydatków całego systemu opieki społecznej i na przekierowaniu tych środków na pokrycie kosztów BDP świadczy o zbieżności z takim podejściem myśli autora artykułu Scotta Sandens dotyczącej systemu opieki społecznej USA, mianowicie: „Our safety net is broken, and it’s broken at such a fundamental level, there’s no fixing it, because it is by design. A net full of holes must be replaced by a floor free of holes and that floor is unconditional basic income„(6).

Zasadnicza jednak kwestia w finansowaniu wewnątrz systemowym BDP, jaką jest radykalna zmiana filozofii systemu fiskalnego, w tym systemu podatkowego stanowi twardy orzech do ugryzienia dla polskich liberałów wszelkiego autoramentu. Źródła finansowe wewnętrzne (tj. środki aktualnego systemu opieki społecznej oraz systemu podatkowego), oszacuję, sięgają 410 + 170 = 580 mld zł. Źródła natomiast finansowe zewnętrzne (tj. wszystkie środki, które nie pracują dla gospodarki i społeczeństwa w ogóle) wynoszą ok. 610 mld zł rocznie(7). Są to wiarygodne oszacowania, które podważają wszelkie dane podane przez mainstream polityczny, lobbystów kapitału oraz sam rząd ws. wysokości środków marnotrawionych przez ustrój gospodarczy. Finansowanie BDP stanowi ułamek środków wygenerowanych przez gospodarkę, a które z powodu nieracjonalności ekonomicznej lub drenażu kapitału wyszczuplają budżet państwa, trzymają gospodarkę na uwięzi finansowego niedoboru i zubożają społeczeństwo.

BDP staje się realnym rozwiązaniem systemowym tylko wtedy, gdy społeczeństwo będzie świadome, że z reguły, a w Polsce specjalnie, ostoją społecznych stosunków produkcji i podziału kapitalizmu jest transfer dochodów z najmniej zarabiających do najbardziej zarabiających. Wyzysk pracy i społeczeństwa jest regułą. W Polsce dobitnie o tym świadczą piramida rozwarstwienia dochodowego sięgającego GINI ok. 35% i struktura zróżnicowania społecznoekonomicznego sytuująca ok. 70% pracowników na pograniczu minimum egzystencji, spadający udział płac w PKB oraz regresywny charakter systemu podatkowego.

Jest to wymyślnie antyspołeczny układ liberalnego państwa kapitału. Nieświadomość tego stanu rzeczy zasila oporne argumentacje z prawa a szczególnie z lewa uważające BDP za swego rodzaju niemoralne podejście wobec – uwaga – etosu pracy najemnej oraz liberalnej filozofii indywidualizmu „wyścigu szczurów” czyniącego większość biedną masą wiecznie biednych pracujących. Paradoks niewiedzy i nieświadomości o własnym położeniu ekonomicznym i społeczno-politycznym jest znamienny.

Idea BDP rozbraja i zostawia bez merytorycznych argumentów ludzi związanych z dotychczasowymi „rozwiązaniami” problemu wykluczenia i ubóstwa. Liberalne państwo pomocowe i socjaldemokratyczne państwo opiekuńcze „łatają” dziury swoimi programami opieki społecznej, ale nie są w stanie sięgnąć do korzenia problemu, więc nie leży w ich interesie rzetelna diagnoza przyczyń choroby, ani przedsięwziąć systemowe środki zapobiegawcze. Nie ma cząstkowych rozwiązań do systemowych problemów. Awansowany społecznie bezprecedensowej w Polsce program 500 plus prawicowej chadeckiej opcji politycznej PiS jest tego żywym dowodem.

Ten program dotyczy tylko dzieci i tylko do 18 roku życia przy czym obowiązuje kryterium dochodowe dla pierwszego dziecka w rodzinie. Jego finansowanie nie rusza patologicznej społecznie struktury podatkowej i ubiega się o zadłużenie państwa. Decyzja z kolei o ustawieniu płacy minimalnej na wysokości 2000 zł brutto dotyczy tylko i wyłącznie pracowników i nie bierze pod uwagę minimalnego poziomu egzystencji gospodarstw domowych, określającego realną kondycję społeczeństwa. Gdy natomiast przyjrzeć się propozycji PiS podnoszenia minimalnej emerytury do 1000 zł (już od marca 2017 r.) nie trudno zauważyć ten sam duch połowicznych konserwatywnych rozwiązań dla strukturalnych problemów państwa.

Wysokość BDP nie jest zmienną losową. Zdefiniowanie kryterium BDP, które proponuję jako minimum egzystencji ME stanowi o jego wysokości i obejmuje nie tylko pracowników, lecz społeczeństwo jako wspólnotę. Oszacowanie tego minimum w warunkach polskich wynosi ok. 1600 zł dla dorosłych oraz ok. 780 zł dla niepełnoletnich (rys. na okładce notatki). Jest to dochód bezwarunkowy, wolny od opodatkowania i przyznany indywidualnie od urodzenia aż do śmierci. Z tego wynika – zgodnie z metodologią, którą proponuję i która podważa podejście zastosowane przez polski Instytut Płac i Spraw Socjalnych (IPiSS) -, że gospodarstwo domowe 2+2 otrzymałoby jako BDP ok. 4760 zł miesięcznie(8). Są to środki, które zabezpieczają taką rodzinę przed życiem poniżej ME.

Należy zwrócić uwagę na to, że minimum bezwarunkowego dochodu w ramach BDP dla emeryta wynosiłoby 1600 zł. czyli o sześćset zł netto więcej niż rozwiązanie PiS. Emerytury poniżej tego minimum zostają zastąpione BDP a te, które natomiast będą wyższe byłyby rozumiane jako BDP plus wyrównanie do poziomu świadczenia emerytalnego.

Spójność systemowa, racjonalność ekonomiczna i społeczna skuteczność rozwiązania z wprowadzeniem BDP są oczywiste.

BDP wychodzi naprzeciw patologii systemu społecznoekonomicznego i stawia nowy paradygmat walki z wykluczeniem i ubóstwa, a czyni to w ramach filozofii politycznej gospodarki dochodami właściwej dla niewydolnej ekonomii pieniądza systemu kapitalistycznego. Otwiera tym samym drogę do rewolucji w demokratyzacji kapitału i realizacji idei państwa społecznego.
…………………………..
(1) Scott Santens w Crunch Network https://techcrunch.com/2016/09/09/the-progressive-case-for-replacing-the-welfare-state-with-basic-income/. [Postępowy przypadek zastąpienia państwa opiekuńczego uniwersalnym dochodem podstawowym]. Na artykuł zwraca uwagę prof. R. Szarfenberg na stronie Polska Sieć Dochodu Podstawowego, https://www.facebook.com/PolskaSiecDP/?fref=ts
(2) Rozmowa o BDP. Audycja „Ten pieprzony kapitalizm” z Anną Grodzką. Radio Medium Publiczne.
(3) Roberto Cobas Avivar, „Studium o BDP”, Warszawa 2016 r.
(4) Michel Husson, „Kapitalizm bez znieczulenia”, Książka i Prasa, Warszawa 2011 r., str. 191.
(5) Ibídem: 3
(6) „Nasza sieć socjalnego bezpieczeństwa jest zepsuta i załamała się na zasadniczym poziomie, nie ma możliwości jej reperować, dlatego że problem tkwi w koncepcji systemu opieki. Sieć pełna dziur musi być zastąpiona niedziurawą podłogą a tą podłogą jest bezwarunkowy dochód podstawowy”.
(7) Oszacowania własne ze Studium o BDP.
(8) Ibídem: 3

Advertisements