To dobry znak dla lewicy i alternatywnych programów demokratycznych, które jak DiEM25 zawojują Europę na rzecz emancypacji społecznoekonomicznej i autentycznej demokracji.

Nie mamy innej opcji niż wyrazistość ideowa i angażowanie się po stronie  demokracji. Rozumieć antynomię „demokracja albo kapitalizm” to zrozumienie na czym polega system polityczny burżuazyjny i państwo kapitalistyczne. Zrozumienie na czym polega istota lewicy.

Przez kilkanaście lat post peerelowska lewica, która ostatnio działała pod nazwą SLD oszukiwała społeczeństwo udając formację o lewicowej wizji Polski. Stając się szybko oportunistyczną socjaldemokracją dołączyła od pierwszego momentu do transformacji kapitalistycznej. Tym ludziom i tej formacji Polska zawdzięcza konsolidacji neoliberalizmu.

Ludzie prawicy, którzy czaili się od czasów PRL i przemienili ruch Solidarności w reakcyjną siłę polityczną mieli w lewicę post peerelowską najlepszego sojusznika. Klasa pracownicza/robotnicza i większość społeczeństwa została osierocona na pastwie ślepego losu. Echo krzyku „socjalizmu bez wypaczenia” rozpłynęło się w suchej atmosferze przewrotu neokolonialnego.

Opozycyjna wobec PZPR lewica udała bohaterstwo w obaleniu „reżymu”  bez żadnego spójnego wiarygodnego programu walki o demokratyczną Polskę.  Tym samym walnie przyczyniła się do przewrotnej kapitalistycznej transformacji ustrojowej. Przez następne 25 lat właściwie do dziś ta opozycja przekształciła się w partyzantkę polityczną. Zdziesiątkowana i zanurzona we własne partykularne zaściankowe ambicje grała bez programowej idei autentycznej alternatywy, ani wiary w demokrację.  Chłopski ruch Samoobrony o drobnomieszczańskim rodowodzie zdołał przechylić  szatę alternatywy wobec neoliberalizmu tylko po to, aby ulec rozkładowi  jako wodzowskie ograniczone ugrupowanie partyjne.

Okazją do legitymowania się w oczach osaczonego społeczeństwa była dla pewnych odłamów starej i nowej lewicy magiczny tytuł „socjaldemokracja”. Oszustwo polegało na tym, iż do wydawałoby się nieogarniętego społeczeństwa mówi się, my nie jesteśmy komunistami, ani socjalistami, lecz dobrymi kapitalistami. Skoro kapitału my sami nie mamy to będziemy bronić tych, którzy się uwłaszczyli kosztem większości,  czyli nie klasę pracowniczą lecz posiadaczką i postaramy się, by tort był lepiej podzielony niż sami kapitaliści są w stanie to robić. Pokażemy, jak Skandynawowie to zrobili i dorobimy naszemu kapitalizmowi ludzkiej gęby. Oczywiście społeczeństwo, zwłaszcza klasa pracownicza łącznie z wycelowaną tzw. „klasą średnią” – tą grupą najemników kapitału desperacko walczącą o wyższą pozycję w piramidzie wykluczenia społecznego – nie kupuje kota w worku. Nauczyło się kupować w supermarkecie kapitalistów, nie zamieniają oryginału na nieautentyczną alternatywę do systemu wyzysku i wykluczenia.

Reszta grup lewicowych przeistoczyła się w najprzeróżniejsze plemiona walczące między sobą o to, które ma najlepszego anty demokratycznego wodza.   Dzisiaj to właśnie lewica po przejściach, niezdolna przeskoczyć samej siebie, ani stanowić nową jakość polityczną dla kraju i społeczeństwa. Stopień dekompozycji widać w tym, jak znani wodzowie lewicowi dołączają do ultraprawicowej propagandy neofaszystowskich ośrodków opiniotwórczych prawicy, chociażby jak do „wSieci”. Takie reakcyjne pismo umieszcza notatki o zabarwieniu społecznej ”sprawiedliwości”, jak człowiek karmiący swoje rybki w akwarium. Dalej udostępnia swoje łamy ”lewicowemu działaczowi”, by legitymować się jako pluralistyczne jak Biblia pismo,  a działacz w imię promowania swojego „ego” odwdzięcza się propagandowym artykułem o PiS, w którym pisze o swoim nierozumieniu na czym polegają zmiany polityczne w Polsce. Żadna głębia, tani dyskurs jak ten populistyczny, którym ta lewica posługuje  się na swoich ambonach partyzanckich.

wSieci” to najbardziej reakcyjne pismo prawicy. Jego redaktorzy to ludzie piszący bez żenady w obronie ksenofobii, karmiący nienawiścią swoich lektorów. Nienawiść do świata arabskiego w duchu dobry muzułmanin to martwy muzułmanin. To ideolodzy siejący nienawiść do Rosji. To ludzie o bardzo ograniczonym współczynniku inteligencji i uczciwości intelektualnej. To ludzie, którzy publicznie i głośno cieszą się z tego, że lewicowy polityk, działacz społeczny Mateusz Piskorski został wzięty do niewoli przez Służbę Bezpieczeństwa w imię nowego polskiego maccartyzmu rządzącej partii PiS. Agentura rosyjska, tak jak wówczas i do tej pory w USA to koronny „dowód” przeciwko ludziom walczącym o suwerenność i demokrację w Polsce z pozycji antykapitalistycznej.

Kapitalizm ulega przyspieszonej korozji w całej Europie. Pułapka neoliberalizmu stała się śmiertelnym zaminowanym polem, z którego nie ma wyjścia bez wysadzenia w powietrze całego kredo w finansową ucieczkę do przodu przed antagonizmami systemu i wraz z nim filarów niedemokratycznego sposobu produkcji i podziału, opartego na własności prywatnej kapitału i korporacyjnej gospodarki wolnorynkowej.  

Paradygmat niedemokratycznej akumulacji się zużywał. O tym rozprawiam, dowodzę i piszę, ale poziom debaty na lewicy w Polsce woła o pomstę do nieba. Ta refleksja oparta na wiedzy o strukturalnym bankructwie reprodukcji kapitału to sedno, aby zrozumieć gdzie stoimy i jak ukierunkować drogi walki o postępowe wolnościowe stosunki społecznoekonomiczne. System będzie trzymał jak najdłużej społeczeństwa odwrócone plecami do tej rzeczywistości.

Tymczasem straciła wiarygodność i legitymację społeczną w Europie a szczególnie w Polsce era partydokracji. System partii politycznych to układ utrwalenia władzy grup interesów będących posiadaczami kapitału. Demokracja tzw. parlamentarna nigdy jak dzisiaj odsłania swoją anty demokratyczną naturę służącą układowi kapitału, którym rządzi się sama partydokracja.

Nowy paradygmat akumulacji kapitału to alternatywa wobec niezdolnego do zrównoważonego rozwoju i demokratycznego trwałego uczestniczenia ludów systemu kapitalistycznego. Mowa o paradygmacie  społecznej akumulacji kładącej kres kapitalistycznemu sposobowi produkcji i podziału. To społeczna autonomiczna wspólnotowa droga  do reprodukcji materialnej i socjalnej.

Powstający w Europie Ruch DiEM25 to wezwanie do zorganizowania się na wyższym poziomie ideowo-politycznym i programowym. Odrzucamy układ partydokracji i odmawiamy posłuszeństwo jako ludy siłom kapitału. Stanowimy wspólnotowy wolnościowy zdolny do zorganizowania się Ruch w sprawcze komitety polityczne w naszych krajach, w całej Europie. Internacjonalizm klasy pracowniczej to nowy oświeceniowe kredo w demokrację. Zdobycze i przekształcenie w ludowy bezpośredni parlamentaryzm krajowe zgromadzenia i Parlament UE wyznaczy erę emancypacji pracy, godności i sprawiedliwości humanistycznej. To oznacza wykreowanie nieograniczonej perspektywy rozwoju gospodarczego opartego na społecznej własności kapitału i ekonomii zasobów oraz na kulturowej zmianie myślenia o ludzkości.

Powszechny Podstawowy Bezwarunkowy Dochód Podstawowy to narzędzie walki świata pracy i społeczeństwa o uniezależnienie się od absolutnej władzy kapitału i tym samym o zabezpieczenie każdego/ej od urodzenia aż do śmierci przed życiem poniżej minimum egzystencji (ME). To krok demokratycznej  rewolucji politycznej jednoznacznie mówiącej o tym, iż wartość pracy to własność społeczna a nie kapitalistów. To nie walka o świadczenia państwa kapitalistycznego, lecz o demokratyczny podział pracy dodatkowej, większości wartości, którą w majestacie prawideł ustrojowych zagarnia kapitalista. BDP to wpisujący się w nowy paradygmat akumulacji społecznej instrument zmiany stosunków społecznoekonomicznych. To prawidłowe uderzenie w credo i etos człowieka pracy najemnej, którymi właściciele budują religię kapitalistycznego „wolnego świata”. To koniec z utowarowieniem człowieczeństwa. BDP powinien stać się flagowym sztandarem walki Ruchu DiEM25 o ile demokratyzacja kapitału ma być jego kwintesencją.

Ludzie o otwartych umysłach i sobie równi humaniści wszystkich krajów nie lękajcie się emancypacji spod władzy kapitału, łączmy się w walce o Polskę i Europę ludową!

 

Advertisements