Oportuniści, karierowicze wszelkiej maści w kierownictwie PZPR i w strukturach władzy państwa wraz z wprowadzeniem tzw. stanu wojennego dążyli do demontażu i likwidacji PRL w imię uwłaszczenia się przy transformacji kapitalistycznej. Demokratyczną rewolucję socjalistyczną stłumiono w zarodku. Wiedzieli, że opozycja pod szyldem anty ludowej “Solidarności” jest gotowa przejąć władzę z pieniędzmi USA i UE, szczególnie Niemiec. Lud, masa pracowników, społeczeństwo miało być mięsem do mielenia przez maszynę dokonującą przewrotu kapitalistycznego.

Wielki przekręt „polskiej transformacji ustrojowej” pozostaje nie rozliczony. To największa w dziejach nowożytnych kolonizacja przez kapitał zagraniczny jakiegoś kraju. Jego twórcy chodzą na wolności i piastują urzędy, zarządzają majątkiem wywłaszczonym społeczeństwu, robią intratne biznesy i wpuszczają korzenia w oligarchicznej strukturze ekonomiczno-politycznej państwa III RP.

Zmasowana propaganda zachodnia, szczególnie USA sprzedawała światu w wojnie medialnej ten przekręt jako  wielkie „zwycięstwo nad komunizmem”. Polski lud omamiony przez media zagraniczne, które błyskawicznie zagarnęły polski rynek informacyjno-medialny wywłaszczono  i przemieniono w trybie ekspresowym w wielki obóz pracy najemnej taniej siły roboczej kapitału zachodniego.

Bezrobocie w pierwszych latach wywłaszczenia sięgnęło 25%. Do dzisiaj trzyma się jako bezrobocie chroniczne na poziomie średnio 10-12%, jedno z największych w Europie.  Zaorali cały sektor PGR-ów, bowiem własność kooperatywna i produkcja społeczna nie miały racji bytu, nie można było dać temu dość rozwiniętemu sposobowi produkcji szans na nowoczesne przekształcenie. Dewastacja gospodarcza i społeczna w tych regionach doprowadziła do daleko idącego wykluczenia i marginalizacji tysięcy rodzin wiejskich, które do dzisiaj klepią strukturalną biedę. Polacy uciekali w popłochu w poszukiwaniu pracy za granicę i tę największą po meksykańskiej emigrację zarobkową cynicznie nazwano „wolnością”.  

W przeciągu zaledwie 8 lat od 1989 r. ponad 70% kapitału przemysłowego przeszedł za złotówkę do rąk kapitalistów USA, Niemiec, Francji, WB, Holandii, Włoch. Kapitał finansowy zawłaszczono na drodze przejęcia za złotówkę przez banki zachodnie. Kapitał zagraniczny rządzi 80% kapitałem bankowo-finansowym. Akumulacja to wielki przepływ kapitału wyprodukowanego przez polskich najemnych robotników i pracowników do firm i państw zachodnich.

W państwie skolonizowanym o gospodarce kompradorskiej partie polityczne systemu udają, że rządzą. Partie polityczne systemu, które na zmianę sprawują władzę od 1989 r. zarządzają kapitałem zachodnim. Większość społeczeństwa, zwłaszcza nowe pokolenia udają, że żyją w wolności. Takie siły polityczne, tacy nowi niewolnicy, taki naród, taki kraj.

Anty demokratyczna UE kapitału wchłonęła Polskę. To majstersztyk kolonizacji. Za parę monet trzyma polskie społeczeństwo w kagańcu przy iluzji należenia do „wolnego świata”. Architektura finansowa UE oraz wywłaszczenie Polski z własności kapitału sprawiają, że wydojenie Polaków i Polski stało się najlepszym biznesem dla kapitału transatlantyckiego.

Przeskok od II do III RP to kontynuacja dziejów hańby klasowej struktury państwa i wyalienowanego ustroju społecznoekonomicznego. W wyobraźni politycznej i intelektualnym niedorozwoju elit narodu duch myślenia oświeceniowego pozostaje zanurzony głęboko pod wodą.  Polskę przemieniono w wielką taniochę jarmarku intelektualnego i politycznego. W społeczeństwie wyrobiono mentalność człowieka charytatywnego, bo to nowe społeczeństwo obywatelskie. Emancypacja społeczna i podmiotowość ekonomiczna to abstrakcja dla ludu pozbawionego umysłu krytycznego i zbiorowej świadomości o swoim stanie poddaństwa. Nowy polski kapitalizm to ten święty stan oczekiwania na raj, którego doznamy w niebiańskim królestwie. Socjalliberałowie i socjaldemokraci, establishment polityczny i intelektualny w ciepłych posadach oraz uwłaszczeni kapitaliści, którzy się ścigają w legitymowaniu polskiego państwa burżuazyjnego i wykluczającego kapitalistycznego ustroju stosunków produkcji i podziału wciskają ciemnoty o państwie pomocowym czy opiekuńczym. Szary szeregi mają dalej to „kupować”.

PRL pozostaje strachem dla przebywających na wolności stwórców kapitalistycznej III RP. Nie mniej niż 75% obecnej populacji Polski zawdzięcza swój status człowieczeństwa ustrojowi społecznemu PRL.

Tymczasem nowe pokolenie pierwszego rzutu transformacji chodzi na smyczy kapitału i nie wie dokąd zmierza, robi głupią minę i powtarza, że żyje w wolności. Spójność i poczucie bezpieczeństwa społecznego  przemieniają się w podskórne i otwarte stany lękowe. Kiedy trzeba, dla poprawy samopoczucia powtarzają dowcipy o PRL. W tym czasie masa pracuje za psie płace, zadłuża się, jak tylko może, bo jedno i drugie to konieczność dla prywatnej akumulacji kapitału. Zadłuża się szczególnie tzw. „klasa średnia”, która swoją zdolność kredytową straciła w szczękach banków prywatnych, a na manifestacjach walcząc o swoje krzyczy “kapitalizm tak, wypaczenia nie”.  Polityczny syndrom sztokholmskim wobec kapitalistycznych katów działa. Państwo stojące na straży właścicieli kapitału się uzbraja jak nigdy dotąd widziano w historii powojennej a represje polityczne i policyjne stają się wyznacznikiem demokracji. Armia wytrenowanych i wyposażonych w nowoczesne środki przemocy fizycznej policjantów bezlitośnie strzeże interesy klasowe państwa. Cała Europa to wielkie bojowisko brutalnych represji policyjnych w imię kapitalistycznego porządku. Kapitalistyczne państwo polskie uczy się. Tak, jak scharakteryzował istotę burżuazyjnego państwa F. Engels, to polityczna struktura przemocy wobec społeczeństwa, bo to jedyny sposób na utrzymanie władzy kapitału. Rozrywkowe i przekłamane politycznie media prywatne i publiczne robią swoje, ogłupiają i zarabiają. UE się rozkłada i iluzja o raju się dawno rozmyła. Marsz ku IV RP, który przewodniczy nowo narodzona chadecja spod znaku PiS ma zapieczętować narodowym patriotyzmem państwo i władzę kapitału. Nigdy więcej władza, ani próby demokracji ludowej.

Zostały trzy lata do nowego rozdania politycznego. Alternatywy Polski ludowej, bo to wizja Polski równości, wolności, postępu i sprawiedliwości  tak, jak nie było nie ma. Albowiem lewica żadną wiarygodną dla społeczeństw opcją polityczną nie jest. Zajęta sobą i własnymi działkami przemieniła się w amorficzną arenę dyskusyjną. A nowe lewicujące młode pokolenia szybko się łudziło, iż odkryją kapitalizm z ludzką twarzą, system więc bez problemu ich wchłania. O PRL nic nie wiedzą, ale powtarzają to, co taki IPN z armią orędowników państwa prawicowego im wkuwa do głów. Ich rodzice wstydzą się przyznać, ze stali się ludźmi za czasów PRL. Demokracja to państwo klasowe i władza kapitału.

Cynicy wszelkiej maści łączcie się, może w końcu coś z tego będzie! Śpieszcie się, jednak widmo  Polski Ludowej krąży nad Wisłą.

Advertisements