Zegar bije – Epilog

Zegar bije, kapitalizm się kręci a ziemia ledwo dyszy przy braku tlenu. Zachodnia naftowo-nośna cywilizacja zakończy swoje panowanie za mniej niż 50 lat. Źródła ropy naftowej po osiągnięciu  peak oil wysychają. Rewolucja matrycy energetycznej nie nastąpi w porze. Rezerwy rybne mórz starczą na 30/40 lat. Dynamika zużywania zasobów jest większa niż dynamika wzrostu PKB w najbardziej uprzemysłowionych krajach i w tych, które dołączyły do tego wyścigu. Wzrost stał się niebezpiecznie wykładniczy. Ekonomia pieniądza dominuje nad ekonomią zasobów. Te pierwsze kraje produkują żywność wystarczająco dużo, aby nakarmić całą populację światową. Ponad 50% tej żywności się wyrzuca. Kryzysowi nadprodukcji towarzyszy kryzys subkonsumpcji w gospodarce nakręconej konsumeryzmem. To gordyjski węzeł kapitalistycznego ustroju gospodarczego.

Ekologiczny ślad  najbardziej rozwiniętych i rozwijających konsumpcyjnych gospodarek świadczy o zbiorowym gwałcie na planecie. Poziom rozwoju ludzkiego (IDH) w tzw. pierwszym świecie uzależniony został od stopnia destrukcji zasobów ziemi.

Przykład referencyjny przedstawionego poniżej badania stanowi Kuba (na zielono): pozytywny kontrast pomiędzy wysokim IDH a ilością planet potrzebnych gospodarce przy aktualnym modelu rozwoju – ponad 80% IDH i mniej niż jedna planeta. Kraj, jak Burundi o dużym zacofaniu ekonomicznym przedstawia znikomy ślad ekologiczny, przy czym poziom IDH jest przerażająco niski. USA natomiast wykazują wskaźnik IDH na poziomie ponad 85% przy czym ich model gospodarki potrzebuje ponad pięć planet do utrzymania tego poziomu[i]. Wysoki IDH w USA jest wysoce sztuczny. Duży PKB percapita, któremu kraj zawdzięcza wysoki IDH w świetle rozległego rozwarstwienia dochodowego na poziomie ok. 50% GINI odzwierciedla inną rzeczywistość. Ponad 40% ludności żyje na pograniczu ubóstwa. To społeczność, która nie zaznacza dobrodziejstwa wysokiego formalnego IDH. Pięć planet to zasoby wymagane na utrzymanie poziomu życia 50% ludności kraju.

Ślad ekologiczny gospodarek. Przedstawienie porównawcze pomiędzy wskaźnikiem IDH a ilością planet potrzebnych danej gospodarce, aby osiągnąć poziom życia mierzony wskaźnikiem rozwoju ludzkiego.

cuba sostenible

W tym samym czasie koncentracja kapitału trwa. T. Piketty dowodzi, iż akumulacja bogactwa  stała się funkcją zakumulowanego majątku (r>g). Logika wewnętrzna reprodukcji kapitału prywatnego – dowodzi niezbicie K. Marks – doprowadza do koncentracji dochodów i akumulacji. Wzrost gospodarczy gospodarki kapitalistycznej jest definitywnie pochodną wartości wymiennej, a nie użytkowej towarów tak, jak już w XIX w. pokazał  to Marks zadając śmiertelny cios naukowy całej myśli burżuazyjnej ekonomii politycznej, z którego do dzisiaj się nie pozbiera. To nieuleczalna choroba kapitalistycznego sposobu produkcji.

Tymczasem większość ludzi na świecie pozostaje na marginesie rozwoju. Siła odśrodkowa tego sposobu produkcji i podziału ich odtrąca. Rozwój technologiczny to utrwalacz tych tendencji. W przeciągu ostatnich 200 lat koncentracja dochodów się zmagała w czasie, gdy mieliśmy do czynienia z niemalże geometrycznym skokiem technologicznym.

Finansjeryzacja zaś to obłędna ucieczka do przodu będących na haju pieniężnego prochu oligarchii finansowo-bankowych dominujących gospodarkę międzynarodową. Wielka światowa piramida Ponci’ego rozrasta się na dobre. Zaledwie 10% przeogromnej masy pieniędzy w obiegu de facto wirtualnym ma pokrycie w gospodarce realnej, w produkcji i zatrudnieniu. Największe rynki na świecie to uzbrojeniowy, narkotykowy i szeroko pojętej prostytucji.  To są filary wzrostu gospodarek rozwiniętej Europy łącznie z krajami skandynawskimi, nie mówiąc o gospodarce USA. Wyraźna eksploatacja natomiast kapitału przemysłowo-finansowego krajów Południa Europy przez Północ oraz peryferii pozaeuropejskiej utrwala patologiczny światowy bezład gospodarczy i ekologiczny.

Noszę pod pachą niczym ludowe obwieszczenie Demokratyczną Umowę Społeczną. To wizja projektu wolności, równości i sprawiedliwości, którego politycznym sednem jest wybór pomiędzy demokracją a kapitalizmem. Stronią od takiej wyzwoleńczej antynomii siły zarówno z prawa, jak i rzekomego lewa. Debaty nad alternatywnym wymiarem rozwoju tak, jak nie było, nie ma. Skorumpowana politycznie i ograniczona intelektualnie neoliberalna prawicowa wizja Polski trzymającego na zmianę władzę układu PO & Cia. zatamuje drogę do wolności, równości i demokracji. Konserwatywna prawica społecznie wrażliwa w wydaniu nowej pisowskiej chadecji pochowała na wieki zamroczoną ideologicznie, politycznie i umysłowo lewicę. Siły hodujący kapitalizm wiedzą. Biedni nie glosują. Wykluczeni bywają zmęczeni. Wiecznie biedni pracujący od czasu do czasu strajkują i wierzą w etos pracy najemnej. Poddaństwo to taki stan umysłu i modlitewna wiara w „God bless Poland. Większość, jak w Ameryce, przegrywa i będzie przegrywała. Albowiem na tym polega siła państwa kapitału, na skutecznym wyobcowaniu społeczeństwa. Chyba że kładziemy temu kres. 

Ostatecznego systemowego kryzysu kapitalizmu, którego przeistoczeń jesteśmy świadkami mogą nie widzieć tylko zniewolone umysły.  Okulary lustrzane odbijające światło prosimy zdjąć! Transformacja Polski w antagonizujące społeczeństwo klasowe, z jednej strony wzbogacającej się mniejszości, tego 10% żyjącego z dochodów kapitału, a z drugiej wynajętej przez nich większości, tego 90% żyjącego z dochodów pracy, bogatych i biednych, władnych i podporządkowanych walczących ze sobą w grze o sumie zerowej, to grzech wobec potrzeby zapewnienia pokoju i postępu cywilizacyjnego. Grzech stosunków międzyludzkich, które nadprzyrodzona siła spłodziła w ustroju poza macicznym. To anty naturalne poczęcie. Bóg jeden wie.

Walka o wyzwolenie umysłów spod kapitalistycznej szarańczy musi się toczyć najwyraźniej w całej Europie.  W paneuropejskim ruchu emancypacji, do którego i Polska nie ma innej opcji niż dołączyć. Kapitalizm państw-narodowych to kwinta esencja dominacji władzy bankierów, finansistów i niedemokratycznych instytucji UE. Trzymajcie w ryzach wasze ludy, a paneuropejski kapitał zrobi swoje w ramach unijnych traktatów i władzy finansjery I bankierów. UE się rozkleja, bo nie o takie zjednoczenie ludziom chodziło. To historyczne wyzwanie dla wolnych i postępowych umysłów. Stawka większa niż życie. Wolna społeczna Polska w wolnej społecznej Europie to być albo nie być.

Wojna umysłów posiadanych przez kapitał przeciwko ludzkości skończy się zagładą albo narodzinami nowego humanistycznego porządku. Wyzwolenie pozytywne jawi się w idei Socjalistycznej Unii Europejskiej SUE wolnych sobie równych krajów i otwartych współpracujących ze sobą społeczeństw. W demokracji, której jakość polityczna stanowi o uczłowieczeniu stosunków produkcji i społeczno-kulturowej reprodukcji życia. To deptak prowadzący do zrównoważonego rozwoju i pokojowego przedłużenia żywota człowieka na ziemi w symbiozie z przyrodą. To nowy wymiar cywilizacji. Marks jeden wie.

Patrzę dookoła i zastaję siebie, jak włóczęgę z Synopy, chodząc w dzień po polskich bezdrożach ze świecącą lampką w ręku, szukając więcej uczciwych niepozbawionych umysłu ludzi. Trochę ich na rozchodzących się ścieżkach. Po drodze jednak prawie tylko kuszące starocia. Statki płynące z Europy do Nowego Świata mogą tym razem uratować człowieka przed syndromem myślącego Diogenesa.  Tam rewolucje nie dają za wygraną.

(Finał)

Zdjęcie: Murale Banksy’ego

[i] Steven Goldfinger. Badania Światowej Sieci Ślad Ekologiczny, Global Footprint Network.

Advertisements